Wakacje, znów są wakacje :*
Okis. Poddaję się. Jest nowa notka.
Jakoś ostatnio nie chciało mi się pisać, a może to był zwyczajny brak czasu. W każdym bądź razie postaram się tu co nieco naskrobać.
Wakacje, koniec roku już za nami. 16 czerwca przyszły wyniki z egzaminu, w sumie to nie wyszło to tak źle, może jakimś cudem dostane się do jakiejś szkółki.
21 czerwca mięliśmy komers. Było zawaliście, wszyscy się bawili, było wesoło i w ogóle. Imprezka była udana, trwała do 24, a później poszliśmy jeszcze odprowadzić równoległą klasę na Olszynę(jakiejś 7 km na nogach). Już w połowie mi się odechciało i miałam serdecznie dość. Nóg nie czułam, a tu trzeba było jeszcze jakoś wrócić. Do domq dotarłam gdzieś ok. 2.15.Pomino bólu nóg warto było. Mam foteczki może jakiejś tam zamieszczę.
A zakończenie roku szkolnego i gimnazjum było dość smutne. Apel jak zwykle był niewypałem. Ale śpiewając „ Nie płacz Ewka” nie dało się chyba nie poronić żadnej łzy. Od drugich klas na pamiątkę dostaliśmy pluszaki, zebrało się kilka dyplomów i za dobre wyniki w nauce otrzymałam książkę.
Do jutra do 15 musze zawieść kopie świadectw i wyniki z egzaminu do skól. Blee...A to czy dostałam się do jakiejkolwiek szkoły będę wiedzieć dopiero w środę.
A jak na razie wakacje okis, wczoraj byłam na disko:D. Całkiem fajnie, tylko pogoda się schrzaniła. Ale dziś ,przy dobrych wiatrach, może pojadę do Lublińca na koncert deMono:P
To tak w skrócie, bo już mi się nie chce stukać na klawiaturce;)
skrobnęła Aszka 2005-06-26 13:24:59
skomentuj (9)

