Playback,podania...takie tam :)


Witam Syskich
Kawał czasu już nic tu nie dodawałam, ale musicie mnie zrozumieć bo teraz najgorszy okres, wyciąganie ocenek, składanie podać itp. Ogólnie to zyje mi się nie najgorzej, pomimo, że szkoły to ja mam dość już chyba na zawsze.
Poza tym trzeba składać te podania i przez nie ostatnio miałam schrzaniony humor. Po dłuuugich namysłach wreszcie się zdecydowałam gdzie składam papierki. Pojechaliśmy do tej skól zawieść podanie. Weszłam do tej szkoły i mi się momentalnie odwidziało. Poza tym obsłużyła nas wredna babka, która zamiast powiedzieć co i jak to się jeszcze na mnie wydarła. Rany, ale personel. Przyjechałam do domq załamana i już nie wiedziałam co robić. Kumpela tez miałam wątpliwości i zdecydowałyśmy się wycofać papiery. Z początku myślałam, że nie można, ale na miejscu pewien młody pan informator wyjaśniła nam wszystko. Przy okazji zwiedziłyśmy inne licea i teraz to już w ogóle nie wiem gdzie złożyć;p ajjjj
Niestety w dzień dziecka mieliśmy lejby.
Ale nauczyciele zrekompensowali nam to wczoraj na DNIU ANGIELSKIEGO. W sumie nuudne to było, ale lepsze niż 7 lekcji. Był quiz, dziewczyny śpiewały angielskie przeboje, jakieś scenki występy i to najważniejsze, czyli mini playback show. Stwiedziłyśmy z dziewczynami, że skoro jesteśmy tu, w tej budzie, ostatnio rok, należy wystąpić. I tak zrobiłyśmy. Aj...mięliśmy niewielką konkurencję w postaci danzela(klasa 2b gim) i meza(klasa 2a).Było czadersko. Heh...i wygrałyśmy:* To tak w skrócie co się działo. Za kilka dni new notka. papapa

skrobnęła Aszka 2005-06-03 15:14:47
skomentuj (16)