Egzaminy- koniec mych dni
Hejo. Prawie miesiąc niepisania. Powód?? Bardzo oczywisty. Wczoraj i dziś miałam egzaminy gimnazjamne. Zakuwałam, zakuwałam,a i tak nic to nie dało. Jak mi poszło?? Mam mieszane uczucia. Humanistyczna cześć nawet w porządku, a co do maty-przyr. To nie pytajcie. Istna porażka. Nie warto nawet się wypowiadać. Jednym słowem udupili nas, zadania było okropne i już wiem, że otwarte mam źle.
I po co mi było to powtarzanie, zakuwanie wzorów?? Na egzaminie były takie rzeczy których najmniej się spodziewałam.:(
No,ale temat egzaminów już za mną, teraz trzeba zacząć wyciągać ocenki by mieć jej jak najlepsze.
Ogólnie to u mnie po staremu, nadal chodzę na gitarkę i nie jest tak źle :D
Paluszki troszke pobolewają,no ale w końcu tak powinno być;)
Nom,a 10 kwietnia skończyłam 16 latek... Imprezki nie robiłam, bo egzaminy i w ciul nauki. Ale zebrałam troszkę pieniążków o prezencików;)
Poza tym remoncik mi się w domku kończy,jest już coraz czyściej
A teraz to mam ochotę się upić,utopić bądź coś w tym stylu,bo jestem załamana. Wszystkie marzenia o dobrym liceum legły w gruzach. Przez taki jeden głupi test. Niech to szlag.
Spadam bo mnie rozsadza;(
skrobnęła Aszka 2005-04-27 12:43:59
skomentuj (19)

